Niespotykana seria o ziołach
NR 1: Nasze kochane zioła
Filozof Ralph Emersson pisał, iż "zioło to roślina, której duszy do końca poznać nie można". I choć rośliny lecznicze (zioła) towarzyszyły człowiekowi od zarania jego dziejów, dziejów on sam nauczył się je wykorzystywać w leczeniu swych chorób, to dziś burzliwie rozwijające się ziołolecznictwo dostarcza dowodów, że rośliny niegdyś lekceważone wykazują działanie lecznicze, którego się nie spodziewaliśmy. Jest to często wynikiem stosowania nowych technologii uzyskiwania wyciągów roślinnych. Dziś dysponujemy dziesiątkami preparatów ziołowych od prostych wyciągów pokomplikowane zestawy olejków eterycznych, od granulatów po czopki gałki. Dobrane do potrzeb chorego przez doświadczenie fitoterapeutę stają się jego dobrodziejstwem. Nasze kochane ziółka...
NR 2: Dziurawiec. Roślina szczęścia.
Kochany dziurawiec! Znamy go wszyscy, i jakże często o nim zapominamy. Dziurawiec odkryty hen jako pamięć ludzka sięga w przeszłość. Cieszył się zawsze wiarą i zaufaniem ludzi w swoje dobrotliwe i wszech stronne działanie. W dawnej Anglii w dzień św. Jana młode dziewczęta rzucały do rzeki dziurawcowi wianki w nadziei, że przyniesie im to szczęście. Do dzisiejszego dnia na południu Włoch przygotowuje się ciemno-czerwony specjalny olej dziurawcowy, jako trunek na wszelkie dolegliwości. Dziurawiec jest rozpowszechniony we wszystkich krajach
i bardzo ceniony za właściwości uspokajające, rozkurczowe i balsamiczne. Które
z ziół przywróci uśmiech po ataku wrzodu żołądka, kolki wątrobowej czy ataku nerek? Tylko dziurawiec. Które z ziół zmniejszy nieżyty jelit, bolesne skurcze menstruacyjne, nerwobóle? Znów nasz kochany dziurawiec. A przecież zmniejsza ból głowy, przyspiesza gojenie ran i ułatwia zasypianie. W pełni więc zasługuje na swoje miano a i szczęśliwy ten kto posiada dziurawcowe kropelki w swojej apteczce.
NR 3: Krwawnik czyli sekrety Achillesa
Kto zliczy ile razy przechodziliśmy obojętnie koło rozsianych na łące delikatnych roślinek kiwających się na wietrze, o białych lub różowych drobnych kwiatostanach i równie drobniutkich listeczkach? Tymczasem krwawnik to jedno z najcenniejszych ziół, które ofiaruje nam przyroda. Jej nazwa łacińska "Achillea millefolium" sięga historii homerowskiego Achillesa. Achilles, bohater Iliady, widząc śmiertelnie ugodzonego i krwawiącego towarzysza walki Telefasa, króla Mycen, zerwał kwitnące na placu boju kwiaty krwawnika i przyłożył do ran poszkodowanego. poszkodowanego ten sposób zatamował upływ krwi i uchronił od niechybnej śmierci swego przyjaciela. Odtąd krwawnik niesie imię homerowskiego bohatera. I rzeczywiście krwawnik demonstruje swe niespotykane siły jako środek hamujący krwawienia wewnętrzne i zewnętrzne, gojący i leczący rany i zapalenia żył. Jest stosowany jako regulator menstruacji w okresach pokwitania i przekwitania. Ksiądz Kneipp zalecał kobietom picie wywarów z krwawnika przez całe życie jakby przeczuwał, że ta wiotka roślinka bohaterskiego Achillesa użyczy swych sił płci słabej - kobiecie.
NR 4: Głóg, czyli symbol miłości.
Głóg ma również swoje znaczenie w historii. W dawnych czasach romantyczni włoscy kochankowie ofiarowywali swym wybrankom pierwsze, wcześnie kwitnące kwiatki głogowe na dowód swej wielkiej miłości. I prześcigali się, który wcześniej te pierwsze kwitnące kwiatki znajdzie, by zyskać miano najpłomienniejszego kochanka - tak pisał włoski poeta Giovanni Pascoli. Cóż, romantyczne czasy dla Pań się skończyły, ale pozostał głóg i jego wcześnie zakwitające biało-różowe kwiaty. Głóg jest rośliną posiadającą wiele dobroczynnych własności. Wywar z kwiatostanów i liści reguluje ciśnienie, wyrównuje pracę serca (stąd symbol miłości!), zmniejsza palpitacje działa uspokajająco oraz rozkurczowo na naczynia krwionośne powodując napary z głogu dla dobra własnego serca i podawajmy je tym, którym serce bije za szybko... na widok naszej rywalki.
NR 5: Karol Wielki władcą Prawoślazu
Jakże często przeziębieni i zagrypieni, kaszlący i słabi ratujemy się syropami, pełnymi chemikaliów nie wiedzą, że ulgę przynosi wyciąg z wdzięcznej roślinki o pięknych różowych kwiatkach - prawoślaz. Althea officinalis czyli prawoślaz zawiera dużo śluzu, który stosowany jest w łagodzeniu kaszlu, stanach zapalnych śluzówek jamy ustnej, oraz jako preparat osłaniający w nieżytach dróg pokarmowych i przy nadkwasocie. Leczył się prawoślazem Karol Wielki, a zaskoczony wspaniałymi wynikami leczenia rozkazał swym poddanym by uprawiali tę roślinę w całym imperium od Lombardii po Bawarię, od Hiszpanii po kraje słowiańskie. I tak prawoślaz rozprzestrzenił się w całej Europie. Europie poźniejszych już czasach - łagodnie działający i pokrywający delikatną warstwą śluzu zachrypnięte gardła - prawoślaz był zażywany przez śpiewaków teatrów operowych dla uzyskania "miękkiego głosu". Używała go słynna włoska śpiewaczka Caterina Gabrieli, którą Stendahl opisał w swojej Pustelni Parmeńskiej, a to wszystko dzięki decyzji pewnego króla...
NR 6: Magiczna Werbena
To wdzięczne imię Werbena nosi niewysoka roślinka, o czerwononiebieskich kwiatach, rosnąca na przydrożnych wzgórzach. I nikt jej nie podejrzewa o to, że werbena odcisnęła się piętnem na historii dawnych pokoleń. Otóż Egipcjanie uważali werbena za źródło mocy magicznych dzięki którym mogli wejść w kontakt z boginką urodzaju i płodności Izydą. Spalając suche liście Werbeny wdychali jej dym, który wprowadzał ich w stan mistycznego kontaktu z boginką. Rzymianie przypisywali jej zbawienny wpływ na doznania miłosne, a znów ludy średniowiecznej Europy oskarżały ją o przyczynę wszystkich ich nieszczęść. Za to jeszcze dziś na południu Włoch wierzy się, że werbena na pewno przynosi fortunę. Mimo tak sprzecznych poglądów werbena na pewno przynosi ulgę przy złym trawieniu, przy niewydolnej wątrobie i nerkach przy tym potrafi usunąć ślady płaczu z opuchniętych i zaczerwienionych powiek. Czyż nie jest więc magiczna ta werbena ?
NR 7: Melisa kwiat ukojenia
Któż z nas potrafiłby dzisiaj wyobrazić sobie ile cierpień i zawodów przeżywały młode, sentymentalne panienki trzysta, czterysta lat temu wzdychając do swych ukochanych młodzieńców, których których woli surowych rodzicó nie mogły kochać i poślubić? Ileż łez wylały, ileż nocy nie przespały, ileż tragedii przeżywały ówczesne zawiedzone w miłości dziewczyny. Wtedy ich dobre babunie i ciocie wyciągały z zakamarków szaf pilnie strzeżone drogocenne kropelki, esencje mnichów karmelitańskich, by ukoić serca biednych zakochanych melisa. Były to alkoholowe kompozycje bogate w olejek melisy, rośliny o działaniu uspokajającym, zmniejszającym napięcie nerwowe, nadpobudliwość w przeżywaniu stresów. Dziś wyciągi z melisy zmniejszają ból głowy, nerwowość, skurcze żołądkowe, poprawiają pamięć a zastosowane na skórze zmniejszają podrażnienia.
Chociaż dzisiaj możemy kochać kogo chcemy i otrzymać pobłażliwe błogosławieństwo rodziców, to życie współczesne nie oszczędzi nam stresów, kłopotów i napięć psychicznych nie mniejszych niż w dawnych czasach. Cieszmy się więc, że nadal możemy korzystać z melisowych kropelek, sprawdzonych przez nasze prapraprababunie... |
| Aromaterapia - dar zdrowia |
| Aromaterapia, dziedzina medycyny stosująca olejki eteryczne jako preparaty medyczne na skalę kliniczną rozwinęła się szczególnie we Francji i Szwajcarii. Aromaterapia, której nazwa to neologizm, wprowadzona w 1935 roku przez fenomenalnego znawcę fitoterapii R.M. Gattefosse's rozwinęła się jako samodzielna dziedzina o wielkim dynamizmie i obszernej bibliografii naukowej.... więcej » |
|
|
|
| Aromaterapia - historia leczenia ziołami |
| Aromaterapia i jej niezwykłe właściwości spowodowały, że dzisiaj olejki eteryczne znalazły zastosowanie w leczeniu chorób dróg oddechowych, astmie, w łagodzeniu trudności oddechowych, w infekcjach jamy ustnej, gardła i krtani, chorobach przyzębia, infekcyjnych chorobach przewodu pokarmowego oraz w infekcyjnych chorobach ginekologicznych...
więcej » |
|
| AROMATERAPIA czyli Nowoczesna Medycyna Naturalna |
| Aromaterapia jest częścią medycyny naturalnej, która zajmuje się leczeniem chorób infekcyjnych przy pomocy działających bakterio-, wiruso- i grzybobójczo olejków eterycznych roślin leczniczych.Antyseptyczne działanie olejków eterycznych znane było ludzkości od wieków, ale dopiero lata po drugiej wojnie światowej i rozwój metod badawczych pozwoliły... więcej » |
|
| Esencja Karmelitańska |
| Zakonnicy byli pierwszymi badaczami roślin i zwiastunami nadchodzącej epoki ziołolecznictwa. Ich wiedza przekazywana kolejnym pokoleniom zakonnym i opisana w niedostępnych almanachach nie zawsze była ujawniana ludziom postronnym. Ale owiane tajemnicą, przygotowywane w ciszy murów klasztornych i mozolnie sprawdzane w codziennej terapii leki roślinne ratowały przez wieki ludzkie życie... więcej » |
|
| Niespotykana seria o ziołach |
| Dziurawiec czyli roślina szczęścia; krwawnik czyli sekrety Achillesa; głóg, czyli symbol miłości; Karol Wielki władca Prawoslazu; Magiczna Werbena; Melisa kwiat ukojenia...
|
|
|
|
Argol® to historyczny Polski produkt z tradycjami. Produkowany w Poznaniu już w okresie międzywojennym i eksportowany do Niemiec i Holandii. Tak wyglądął przed i po II Wojnie światowej. Więcej w dziale historia »
|
|
|
|