Często pojawiają się w prasie artykuły o modnej obecnie aromaterapii jako metody leczenia... zapachem. A przecież dzisiejsza aromaterapia to klinicznie sprawdzona i naukowo udokumentowana wiedza medyczna, której podstawowymi preparatami medycznymi są olejki eteryczne.
Nazwa tej dziedziny została wprowadzona przez genialnego francuskiego uczonego i znawcę przyrody R.M. Gattefosse'a zwanego w rodzinnej Francji ojcem aromaterapii. Sklasyfikował on olejki eteryczne według własności terapeutycznych i rozpoczął nad nimi badania naukowe. Wkrótce ten temat podjęli inni naukowcy francuscy. Jednakże tradycja aromaterapii współczesnej jest o wiele starsza i sięga średniowiecza, kiedy we Francji bezimienni mistrzowie w habitach klasztornych: benedyktyni, jezuici i karmelitanie przygotowywali w swoich alembikach pierwsze ekstrakty ziołowe i stosowali je na wiele ówczesnych dolegliwości ratując nimi wiele isnień ludzkich. Dopracowywane i ulepszane przez stulecia stały się później cennymi preparatami leczniczymi stosowanymi do dzisiejszego dnia.
Rozpowszechnianie się chorób płuc, a szczególnie gruźlicy w XIX wieku skierowało wielkiego uczonego niemieckiego R. Koch'a do szukania ratunku w olejku eterycznym sosny. Jego osiągnięcia w leczeniu wczesnych stanów chorobowych gruźlicy obudziły sentymenty francuskich uczonych do metod zielarskich. Wkrótce rozpoczęto we Francji badania naukowe na szeroką skalę i odkryto silnie bakteriobójcze działanie olejków eterycznych cynamonowca, goździka i lebiodki hiszpańskiej. Odkryto cenne własności lecznicze olejku tymianku w zwalczaniu chorób układu oddechowego. Kiedy więc inżynier Gattefosse rozpoczynał swoje badania naukowe miał już do dyspozycji spory materiał naukowy. Lata II Wojny Światowej przerwały rozwój aromaterapii, aby po jej ustaniu nabrać rozmachu na niespotykaną skalę. Pojawili się nowi badacze: Girault, Belaiche, Audhoui i inni, do dziś autorytety w tej dziedzinie, twórcy instytutów naukowych i szkół uniwersyteckich aromaterapii. Zgromadzona przez nich wiedza medyczna sięga tysięcy publikacji zamieszczonych w najprzedniejszych periodykach naukowych. To oni przebadali i sklasyfikowali olejki eteryczne ponad 500 roślin leczniczych i przeanalizowali dziesiątki tysięcy przypadków klinicznych, pobrali tysiące wymazów i próbek od chorych na większość spotykanych chorób infekcyjnych i drogą żmudnych badań laboratoryjnych ustalili metody lecznicze. Wykazali, że istnieją grupy olejków eterycznych o działaniu bakterio-, wirusowo- i grzybobójczym równie skutecznym jak podstawowe antybiotyki, a przy tym nie dające efektów ubocznych.
Dzisiaj olejki eteryczne znalazły zastosowanie w leczeniu chorób dróg oddechowych, astmie, w łagodzeniu trudności oddechowych, w infekcjach jamy ustnej, gardła i krtani, chorobach przyzębia, infekcyjnych chorobach przewodu pokarmowego oraz w infekcyjnych chorobach ginekologicznych. Badania wiodące w tej dziedzinie prowadzą kliniki i instytuty medyczne we Francji, Szwajcarii, Włoszech i USA, dzięki czemu preparaty ziołowe coraz częściej stosowane są w szpitalach i ambulatoriach. Istotą tych metod leczenia jest ocena indywidualnego środowiska chorobotwórczego człowieka w szeregu analiz mikrobiologinych na podstawie wymazów, próbek lub wycinków pobranych ze wszystkich dostępnych jam i skóry pacjenta. Po rozpoznaniu obrazu mikrobiologicznego przygotowuje się zestawy olejków eterycznych wykazujących aktywność w konkretnym przypadku chorobotwórczym, po czym stosuje się je zarówno w leczeniu ogólnym jak i miejscowym, w miejscu patogennym. Leczenie to wspomaga się stosowaniem ziołowych wyciągów o działaniu płucząco-oczyszczającym (drenażowym) oraz stosowaniem makro- i mikroelementów. Wydaje się więc, że jest to dziś idealny sposób przywracania zdrowia w chorobach infekcyjnychi. Ale jak twierdzą znawcy aromaterapii człowiekowi, temu najwspanialszemu tworowi natury tylko ona sama, natura może przywrócić utracone zdrowie.